dzień dobry, cześć i czołem!
sesja trwa, a ja debil jadę sobie beztrosko na
Bałtycki Festiwal Komiksu.
żeby cukierków było mało, to opad atmosferyczny ma nie ustawać.
wczoraj jakiś typunio szarpnął osiem baniek w totka i teraz mu wszystko "lotto".
mnie niestety lotto nie jest, bo podejrzewam się o chorobę zakupowo- modową.
postanowiłam jednak owe podejrzenie zracjonalizować i nadać mu pozytywny skrypt.
i od tej pory nie jestem zakupoholiczką, ani nawet graciarą, tylko...
kolekcjonerką ubrań i odzieży szeroko pojętej(choć z powodów czysto technicznych, raczej pomiętej, niż pojętej).

poza tym wczoraj mierzyłyśmy z Gabą w pewnym sklepie grzywki.
tak grzywki.
sądzę, że tylko Japończycy mogli wymyślić dopinane tresko- grzywki.
dzięki temu szybko i radośnie odbyłyśmy wizualizację ew. zmiany koloru owłosienia głownego.
z radością nadmieniam, że pasuje mi zarówno blond, czerń i brąz. co za uniwersalizm.

a i zakładam nowego bloga.
poznacie więc moją od dawien dawna (nie) skrywaną tajemnicę.
już teraz więc zapraszam do "lektury", szczegóły wkrótce Misie Pysie.





P.S.
apel do księży czytających mój blog (przypuszczam, że wyłącznie księża czytają mojego bloga- stąd apel). uwaga apeluję:
Kochani Księża, nie wpierdalajcie się do in-vitro, i do aborcji, i do kobiet i do mężczyzn.
jesteśmy w 21 wieku, ja też jestem w wieku dwudziestu jeden lat i bardzo mi się nie podoba, co robicie.
dziękuję za uwagę, przepraszam za wulgaryzm- ale on idealnie oddaje moje uczucia. słowa są do używania. byle z głową.

i pogadamy, jak opodatkujemy kościół.





Name:

Komentarze:

04.07.2009, 13:44 :: 82.210.129.40
Maped
Jesus Camp...

04.07.2009, 13:43 :: 82.210.129.40
Maped
Alleluja!

01.07.2009, 08:12 :: 91.94.185.125
koka
a) nie odmawiam nikomu wypowiedzi, ale odmawiam "wpierdalania się" czytaj "ingrerowania" i "decydowania", a wszystko ku temu prowadzi(zwracam uwagę, że jesteśmy świeckim państwem, a kościół nie pozostaje apolityczny) i wchodzi z zabłoconymi butami w przedpokój ludzi, którzy nawet nie mają dywanika. gdybyś nie zczaił mojej górnolotnej metafory- służę interpretacją :)

b) mam wrażenie, że na pis się głosowało, co Lemi? :)
a tak poważniej.
teoretycznie masz rację pisząc o "państwie konstytucji"- czyli każdy ma wolność słowa, wyznania etc. ale wytłumacz mi, jak to jest, że w "takim" państwie, ustawa medialna, dot. mediów publicznych(!) zawiera w sobie niekonstytucyjny zapis o szczególnym pielęgnowaniu wartości chrześcijańskich?
nie widzisz w tym nic merytorycznego? nie śmierdzi dyskryminacją innych religii? tylko nie pisz, że inne religie są oparte na podobnych wartościach...kościół jest odrębnym organizmem. nie może byc pasożytem państwa. bo kościół i jego poglądy to nie to samo co Polacy. i właśnie dlatego "tak liczna" część społeczeństwa-jak to napisałeś nie ma prawa decydować na szczęście, a dyskusja na tematy ich nie dotczące jest jałowa. niech się zajmą rodzeniem dzieci i chodzeniem do kościoła, ale jakie mają prawo do nakazywania tego samego innym ludziom? np. mnie?
Ci ludzie już wybrali, niech żyją zgodnie ze sobą i swoją religią(ja im tego nie bronię), ale nikt nie daje im prawa do ograniczania wolności innych. a wracając do słowa klucza- nikt im nie daje prawa do rzeczonego "wpierdalania się".
c) to słaby argument, bo pan Żul sobie żyje nikomu nie wadząc. no może trochę pośmierdzi, ale to krzywdy nikomu nie robi i nie decyduje o cudzym życiu, tylko o swoim. poza tym istnienie pana "żula" idealnie ilustruje czym właśnie powinien zająć się kościół i jego wyznawcy. miast ratować potencjalnych ludzi przed aborcją, a co lepsze-przed in-vitro, może niech zajmą się ochroną życia "za jego życia".
a wracając do płacenia podatków, skoro każdy chce być równorzędnym partnerem w dyskusji(której nikomu nie odmawiam, jak ustaliłam) to fajnie gdyby strony były właśnie "równorzędne", czyli jak płacimy, to płacimy wszyscy. amen.

i to nie był nakaz, tylko apel. czytaj dokładnie Ziom! a poza tym bardzo dziękuję za dyskusję, bo uwielbiam dyskutować, ale nie mam z kim :)

30.06.2009, 22:36 :: 79.191.31.31
hedonism
total liberka.
belif mi:)

30.06.2009, 12:40 :: 87.205.168.241
leMur
Heheh, blog episkopatu :)

a) Dobrze zatem: czemu sobie dajesz prawo wypowiadania się w jakiejś konkretnej kwestii, a Kościołowi tego prawa odmawiasz?

b) Deprecjonowanie poglądów konserwatywnych określeniem "średniowieczne" jest o tyle zabawne, że niewiele wnosi do merytorycznej, zdystansowanej dyskusji. Olga, żyjemy [na szczęście] w państwie, które konstytucyjnie zapewnia każdemu obywatelowi wolność wypowiedzi i w którym jednocześnie [trochę mniej na szczęście, przyznaję] zdanie księży podziela ileś tam procent Polaków. Niezależnie od tego, ilu z tych Polaków to prawdziwie wierzący katolicy [w tym kontekście jest to zresztą kwestia drugorzędna] - te "ileś tam procent" to, śmiem twierdzić, liczba dwucyfrowa. Tak liczna część społeczeństwa ma prawo - jeśli nawet nie decydować, to już na pewno dyskutować na tematy dotyczące również ich życia, nie tylko Twojego.

c) W dalszym ciągu nie wytłumaczyłaś mi, co ma niepłacenie podatków do współdecydowania o swoim państwie. Moim zdaniem na przykład pan Żul, podatków niepłacący od lat bo żyjący na przykład na dworcu, ma takie samo prawo do wypowiadania się, jak Ty czy ja. O ile jest akurat trzeźwy, ofkoz.

Żeby nie było, rozumiem Twój wkurw i podzielam poglądy, niemniej - jestem również zwolennikiem pluralizmu poglądów i nakaz niewpierdalania się jakiejś tam grupy społecznej wydał mi się śmieszny.

Elo, HWDP, THC 100%

30.06.2009, 00:04 :: 83.6.174.29
koka
a gdzie ma być jak nie tutaj? to mój blog, a nie episkopatu! heloł? :)
i dlaczego nie muszę mówić ani pisać? no dobrze, jasne, że nie muszę, wszak nikt mnie nie zmusza(póki co).

a i po jakim podejściu to widać? bo piszę małymi literami i robię kolaże w fotoszopie? nie rozumiem, nie nie o nie.
na na na! oj Hedon, za mało liberalny jak na hedona :)


29.06.2009, 22:01 :: 79.191.48.10
hedonism
;)
Dobre, dobre- ale czy potrzebne tutaj?

Nie musisz pisać ani mówić głośno o tym jak widzisz pewne sprawy bo po całej postawie i Twoim podejściu to widać;)

ale jasne: zgadzam się:)

29.06.2009, 21:13 :: 83.6.174.29
koka
a) nie napisałam, że do jakiejkolwiek.
napisałam konkretnie do jakiej. nie rozumiem o co Ci chodzi w punkcie a)...?

b) ma to, że 21 wiek to nie średniowiecze i nie zgadzam się żeby kościół, do którego notabene nie chodzę decydował o tym czy będę mogła mieć dzieci czy nie(a nie wiem czy będę mogła...różnie być może)

c) ma bardzo dużo, bo skoro chce się wtrącać i decydować o moim i między innymi Twoim życiu, niech płaci podatki jak ja i Ty

czy czegoś jeszcze nie rozumiesz, co mogłabym Ci wytłumaczyć?

27.06.2009, 22:42 :: 87.205.253.19
leMur
Nie kumam:

a) czemu się księża mają "nie wpierdalać" do jakiejkolwiek kwestii społeczno-obyczajowej, ale Ty już na przykład "wpierdalać się" możesz,

b) co do kwestii wpierdalania [się] ma to, że żyjemy w 21-szym wieku,

c) co do dyskusji na tematy obyczajowe ma kwestia opodatkowania Kościoła.

26.06.2009, 09:45 :: 83.24.82.44
koka
widziałeś nelly u moni olejnik ostatnio?!
"ludzie jak są bezpłodni, to powinni wyjechać i odpocząć, bo nie ma intymności między nimi".
czyli proste. nie możesz zajść w ciążę- wyjedź na wakacje. no kurwa mać.
chyba do drewnicy.

25.06.2009, 08:40 :: 77.79.239.162
Jaszczu
Księża to pikuś. Nelly Rokita twierdzi, że jak mężczyzna jest bezpłodny to znaczy, że jest psychicznie niedojrzały do posiadania potomostwa i sam jest sobie winien.