od dzisiaj oficjalnie jestem na trzecim roku. stało się. udało się. filozofia może mi już naskoczyć.
w nagrodę dostałam cieplutką - bo wczoraj wyjętą z Kayaxowego pieca, płytkie samej matki założycielki owej wytwórni. Kayah twarda jak skała jest. ale sama płyta raczej nie skałą, a trudnym do zgryzienia orzechem bywa. dużo tam motywików z pogranicza r'n'b, a spodziewałam się bardziej dżezujących nut. nic to. piękna okładka. piękna Kayah. piękna skała.
dalej. choćby skały srały nie idźcie na film Gigante, bo się po prostu posmarkacie z nudów. film może i nie jest zły, potencjalnie ciekawa historia(ochroniarz markietu zakochuje się w sprzątaczce) jest po prostu źle opowiedziana, nie ma tempa, rytmu i czegokolwiek co pozwoli Wam skupić uwagę na czymś innym niż zegarek. no nie wiem. szkoda.
polecam za to serdecznie Duże Zwierzę- film, który za darmo i bez podnoszenia się z krzesła można obczaić tutaj. pozwolę sobie powiedzieć, że dla mnie to jedno z największych odkryć w kinie polskim ostatnich lat. SERIO.



piękny plakat, co? film równie piękny! obejrzyjta, proszę!

Z ogłoszeń parafialnych- witamy na świecie Staszka Prochyrę!
Stasiu, fajny jesteś, wszyscy zazdrościmy Twoim rodzicom!
śliczną masz buzię, ładnie płaczesz i na pewno ładne kupki robisz (przynajmniej tak myślę). Ale nie martw się, to tylko przez jakiś czas. pomyśl sobie, że czasy się zmieniły i Rodzice na pewno nie ubiorą Cię tak jak mnie...


czyli w różowy dres z napisem GUTEN MORGEN BERLIN. chyba, że bardzo będziesz tego chciał...
całusy, ciotka koka.

drugim ogłoszenio- wydarzeniem był ślub Marysi...i Maćka. ubawiliśmy się jak bobry. ksiądz miał dużo wigoru, żartu i testosteronu we krwi(Jezusa). Młodej Parze niech się wiedzie!

chwilowo znikam. wakacje w końcu. idę sobie odpocząć przed jutrzejszym dentystą. będzie fajnie. już to czuję. a i szykuję pewien cykl- niespodziankę... ha! zdradzę szczegóły niebawem... :)

ciao!
Name:

Komentarze: