Kochany Pamiętniczku!

Wróciłam z poznańskiej Ligatury.
Czyli z festiwalu kultury komiksowej. Do tej pory nie wierzę, że sam Belzebub zwiódł mnie tam, gdzie Peja mówi dobranoc. Wypiździewo to tal ne. W mieście o trudnej do okiełznania infrastrukturze, zgubiłam się dwa, a może trzy razy. W dniu wyjazdu na dworcu Śródmieście znalazłam telefon (obcego człowieka) i odniosłam go na policję. W ten oto sposób pierwszy raz zwiedzałam posterunek (lamus, co?) i śledziłam funkcjonowanie polskich organów ścigania od środka. A w środku chill, chociaż może bardziej out. Na moją prośbę "chciałabym oddać znaleziony telefon" Pan posterunkowy okazał kompletne zakłopotanie. Zaproponowałam zostawienie swoich danych, tak na wypadek (gdyby chciał się ze mną umówić - może tak to odebrał) i zgodził się. Nie miał też długopisu, ale jako porządna obywatelka zorganizowałam go szybciej niż posterunkowy powiedziałby "jedz te kurwa kurę".
Dodatkowym walorem wyjazdu była moja dieta białkowa, na której to jestem już ponad tydzień. Nie było łatwo siedzieć o herbacie, podczas gdy Gwiazdy polskiego komiksu pykały dymkami, kulinarnie szarżując zapiwszy wszystko piwem (tak, tak - pije kuba do jakuba, jakub do michała, pije jeden do drugiego kompanija cała ). Na szczęście mój wierny, niestrudzony kompan Hubert towarzyszył mi w niedoli i nadwrażliwości nikotynowej.

Jednak absolutnym hitem był jedyny (mój) posiłek w Poznaniu. Zezwoliłam sobie na obiad, ale pod jednym warunkiem, - że będzie to obiad u Bee Jay'sa. Chyba rozumiecie, że nie mogłam sobie odmówić? Ogólnie żarcie bardzo, bardzo średnie, więc średnio z minusem. Ale po raz ostatni zapytam, chyba rozumiecie dlaczego nie mogłam sobie odmówić posiłku u BJ?

Na absolutny koniec kilka zwariowanych foteczek...

P.S. mam kryzys wszystkiego. potrzebuję zmian. szybko doktorze!


Name:

Komentarze:

18.02.2010, 21:53 :: 83.31.173.146
koka
jak się mieszka, to się można.
ja na szczęście nie mieszkam :)

17.02.2010, 10:48 :: 87.204.71.94
luksus
jak się mieszka w budowanej przez ruskich Warszafce, to- istotnie- mozna się pogubić w Poznańskim porzundku :)))

15.02.2010, 08:46 :: 83.31.87.136
pannamiau
lamus, nie da się ukryć. korzenie po prawej stronie Wisły i pierwszy raz na posterunku!