wesele było przewspaniałe! od zaproszenia nakreślonego charakterystycznym, kozackim stylem Pyzika Pawła, po muzykę nie pozwalającą usiedzieć przy okrągłym stole(nie, Wałęsy nie było).
Kulminacyjnym punktem imprezy była transformacja Mai Godlewskiej w Maję Pyzik. Przypuszczamy ze Sztyborem, że przemiana udała się bez turbulencji - przypuszczamy, bo stojąc z tyłu w urzędzie stanów głównie cywilnych praktycznie nic nie słyszeliśmy. Oprócz - w jednym momencie - śmiechu Panny Młodej. do dziś nie wiemy o co chodziło. ale jak pokazuje historia śmiechy i uśmiechy kobiet są niezwykle tajemnicze... no bo choćby Mona Lisa... :)

(mili) Państwo (wiecznie) Młodzi wyglądali cudnie. i razem i z osobna. polaroid trochę się obraził i coś do połowy zabarwiał zdjęcia na różowo. ale nic to. nie można przecież się na niego gniewać. i tak dał z siebie wszystko. Sto lat, sto lat Młodej Parze!

Drodzy Państwo Pyzikowie, wszystkiego najbardziej Wam wymarzonego! :)
Name:

Komentarze:

25.08.2010, 21:07 :: 83.6.171.240
koka
to my dziękujemy! całusy! :)

21.07.2010, 14:33 :: 62.233.139.106
PYZiK
dziekujemy :)))