chyba każdy blog ma swój koniec. tak jak każdy kij. tylko, że kij ma dwa.
więc ja zrobię tak, żeby mój blog też miał dwa, albo żeby nie miał wcale.
ponieważ kolaże wykończyły pomysły i brak umiejętności technicznych, przerzucam się na coś w czym jestem naprawdę bardzo dobra. czyli na grzebanie w sieci :]
na (drugi już) początek, tuż po słowie tłumaczącym smakuję kolekcję irregular choice jesień/zima 08.
(ciekawe czy wiosna/lato 09 dorówna...?)
to są same słodycze. mam nadzieję, że kiedyś zostanę mamą (co najmniej) jednej parki.
zatem smacznego. oto mój irregular choice.



ps. tak, tak-zdjęcia oczywiście ukradłam ze strony :)

Name:

Komentarze: