jednak nie uciekłam przeznaczeniu

ostatnimi czasy moim ulubionym serialem stał się tvn'owski "Naznaczony"(żart).
mój również ulubiony(nie żart) felietonista Stopklatki.pl - Bartosz z rodu Sztybor podziela moją fascynację, a ja podzielam jego zdanie o rzeczonej szmirce (zdrobnionko od szmiry). ale najpierw dwa słowa wprowadzenia dla ignorantów nie wyczekujących każdej środy, tak jak ja.
czyli kto nie ogląda, ten musi wiedzieć, że:
  • Adamczyk nazywa się Tadek Krall i jest tytułowym naznaczonym (jest naznaczony(sic!) krwistą kalkomanią)
  • zły duch (czy tez anioł przemiany - jak mawia mój ojciec) jest nazywany Nieznajomym, nosi się na czarno, nachodzi, niesie śmierć, wysysa z ludzi duszę, nie ma przed nim ucieczki i może troszkę śmierdzi(co mogą sugerować miny bohaterów, którzy spotykają go na swojej drodze) i ma tandetą lecące teksty w stylu "nie uciekniesz przeznaczeniu". co racja to racja.
to już koniec fabuły serialu, chociaż ciężko byłoby wyznaczyć początek...ale do rzeczy:



czyli (kurwamać) jednak "nie uciekłam przeznaczeniu".

Name:

Komentarze:

25.12.2009, 09:39 :: 83.24.86.22
koka
miałaś szczęście! :)

15.12.2009, 08:18 :: 83.31.73.244
pannamiau
nawet na gg grasuje nieznajomy?! na skajpie jeszcze go nie ma :D