wczoraj w Faktach obejrzałam materiał z wyborów parlamentarnych w Korei Północnej.
i tak jakoś zwróciłam uwagę na sposób w jaki podawane są karty do "głosowania".
a podawane są oburącz.
dokładnie tak, jak to w Shenzhenie opisał mój komiksowy faworyt Guy Delisle.
wprawdzie Shenzhen nie w Korei, lecz w Chinach, ale duma z moich spostrzeżeń mnie rozpiera.
a sam Shenzhen... no mam nadzieję, że niedługo dzięki kulturze gniewu przeczytam sobie także po polsku.
czego sobie i Państwu (polskiemu) życzę :)







Name:

Komentarze:

25.03.2009, 13:27 :: 83.24.16.140
koka
KALko, Moja Droga!
czasem nawet ja nie rozumiem tych metaforycznych zakamarków Twoich zdań! :)

09.03.2009, 16:06 :: 83.4.177.113
kal.
w polskiej tradycji głosuje się zupą. każda matka podaje swoim dzieciom miseczkę. pytanie, czy są za czy przeciw siorbaniu przy stole?