dokonałam ciekawego odkrycia.
niedawno B. dostał ode mnie książkę Topora. książka tytuł nosiła "Księżniczka Angina" (nie mylić z waginą). w Anginie roi się od stylistyczno - formalno - językowych patencików, których próbkę serwuję poniżej.
szczęśliwie złożyło się, że w CSW swoją retrospektywną wystawę ma (martwy już) człowiek o najtrudniejszym nazwisku w polskiej sztuce(?) - Dróżdż Stanisław.
dzięki temu odkryłam, że "Zapominanie" Dróżdża z 1967 roku jest łudząco podobne do "Ballady Amnezyjnej" Topora, również z 1967 roku.
nie twierdzę oczywiście, że jest to pewna namiastka plagiatu, być może to jedynie paralelna fascynacja "poezją konkretną"...
ale dla mnie w tym pojedynku wygrywa (zawsze) Topor. nawet nazwisko prowadzi 1:0



P.S. widziałam niesamowity film - Invention of Lying... zobaczcie jak to jest, gdy ludzie nie potrafią kłamać...
Name:

Komentarze:

15.09.2012, 05:10 :: 46.34.84.117
eFrqlgcDfdYgeXtR
Definicja odpowiednika poeilskgo wyrazu obcego"empatia" przyjęta przez psychologf3w i filozoff3w w kraju brzmi:"Akt wewnętrzny polegający na doświadczeniu,uchwyceniu cudzej świadomości".Do świadomości wchodzą procesy myślenia,wolicyjne,pamięci,emocje i uczucia.Doświadczenie uchwycenia cudzej świadomości nie jest aktem wspf3łczucia ani miłosierdzia.Tym samym ubek lub esesman nie dysponujący zdolnością empatii, to kiepski ubek i kiepski esesman.Przy tym problemie,tylko informuję [odwołując sie do literatury tematu a kompletnie pomijam wiki i słonik PWN-u],a nie narzucam swojego poglądu.Referuję istniejący stan rozumienia sensu tego terminu w naukach o człowieku.Wstrzymuję sie od ujawnienia swego stanowiska.Z dziećmi to inna para kaloszy,ich świadomość jest w rozwoju ,trudno mf3wić o empatii lub jej braku.Do 7-8 roku zycia dziecko myślowo nie może objąć sytuacji wewnętrznej drugiego,nawet nie może sobie wyobrazić jak drugi widzi ten sam obiekt ,ktf3ry ono ogląda.Liczne badania grupy piagetowskiej dają wyniki jednoznaczne: dzieci nie wiedzą ,że patrzące drgie dziecko na prostopadłoscian widzi inne ściany niż ono znajdujące się w innej pozycji.Jeszcze znaczniej gorzej jest z rozumieniem przez małe dzieci tego faktu że drgie dziecko ma świat wewnętrzny.Niektf3rzy psychologowie rozwojowi wręcz twierdzą ,że do 3-4 roku zycia człowiek nie dostrzega granicy,między jego wnętrzem ,a światem zewnętrznym czyli naturalny autyzm.Dlatego już odstapiono od stosowania terminu "sadyzm' wobec zachowań dzieci zadającymi bf3l [lub smierć] zwierzętom.U dziewczyn jest trochę lepiej.Bywają chłopcy 4 letni ,ktf3rzy mf3wią "Tomek[czyli on sam] chce czekoladki"."Ja " u niektf3rych dzieci pojawia się bardzo pf3źno[u dziewczynek przeciwnie,już w drugim roku życia-ciekawe dlaczego].

25.02.2010, 20:08 :: 83.24.83.136
koka
dzięki Kumplu! dzięki Druhu!
uściski :)

24.02.2010, 20:39 :: 212.180.168.196
kumpludruhu
ciągle świetny blog.
nie schodzisz poniżej swojego poziomu.


18.02.2010, 21:52 :: 83.31.173.146
koka
Łukasz, napisałam "dla mnie". niestety jestem oddaną fanką Topora. więc masz pecha tym razem :)

17.02.2010, 12:22 :: 89.72.51.141
Łukasz B.
W Poznaniu dostałem tę samą książkę od jednej dziewczyny. Jeszcze nie doczytałem, ale owszem, jest super.

A materiał o Dróżdżu widziałem z 3 tygodnie temu w "Przekroju" i nawet mnie zaintrygował, tylko zapomniałem się do CSW wybrać. Dzięki za przypomnienie.

A jeżeli chodzi o Topora i Dróżdża to nie stawiałbym żadnych "wyników" w "pojedynku". Nie wiadomo, jak było. Leibniz i Newton niezależnie odkryli rachunek różniczkowy i całkowy :).